Rzut oka na północną część tarczy Księżyca z pasmami Alp i gór Kaukazu oraz znajdującym się między nimi Cassinim. Krater zalany został tą samą lawą, która spowiła powierzchnię wyłaniającego się z mroku Morza Deszczów. W tej fazie uwagę zwraca wznoszący się na 2,3 km ponad powierzchnię morza samotny szczyt Mons Piton, widoczny na zachód od Cassiniego:

PROMONTORIUM FRESNEL 2020-04-30
30 kwietnia 2020, SW 120ED + Datyson TTX 650
MONS PITON

Ostatni świadkowie kosmicznej katastrofy

Podobnych, pojedynczych szczytów wynurzających się z zastygłej powierzchni Mare Imbrium jest więcej. Powstały one oczywiście wraz z otaczającymi to morze pasmami górskimi i podobnie jak one są pozostałością po uderzeniu dużego obiektu kosmicznego, które uformowało basen Mare Imbrium. Pierwotnie przypominał on prawdopodobnie znajdujące się po niewidocznej stronie Księżyca Mare Orientale, którego okrągła niecka naznaczona jest obecnością charakterystycznych, koncentrycznie rozkładających się formacji, będących pozostałością materiału wyrzuconego podczas uderzenia.

Stosunkowo młode i zachowujące pierwotną strukturę krateru uderzeniowego Mare Orientale tylko w niewielkim stopniu wypełnione jest skałą bazaltową. Tymczasem podobne do niego „rany powierzchni” znajdujące się od strony Ziemi, zostały jednak w dużym stopniu pokryte lawą. Szczyty takie jak Mons Piton to zapewne najwyższe, wznoszące się ponad jej poziom partie takich koncentrycznych struktur, jakie widać w basenie Morza Wschodniego. Na Ziemi mówiąc o takim przypadku używamy określenia „wierzchołek góry lodowej”. Jak nazwać taki szczyt na Księżycu?

Mons Piton sfotografowany z orbity podczas misji GRAIL
Mons Piton sfotografowany z orbity podczas misji GRAIL
Mons Piton sfotografowany z orbity podczas misji Apollo-15
Mons Piton sfotografowany z orbity podczas misji Apollo-15

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *