Po wszystkim co zostało powiedziane na temat wulkanicznego pochodzenia bazaltowej pokrywy Oceanu Burz, nieuchronnie nasuwa się pytanie: a gdzie są wulkany? Widzimy oczywiście ślady aktywności wulkanicznej już choćby w bezpośrednim sąsiedztwie Arystarcha. Pierwszą hipotezą na temat genezy Doliny Schrötera jaka przychodzi na myśl gdy przyglądamy się tej wijącej się jak kobra formacji, jest właśnie wypływ lawy. Czy jednak na Księżycu dochodziło do klasycznych wybuchów wulkanów, którym towarzyszyło kształtowanie się wulkanicznych stożków – takich, jakie występują na Ziemi?

Odpowiedzi można szukać choćby na poprzednim zdjęciu przedstawiającym Ocean Burz. Na północ od Arystarcha, niemal na granicy terminatora, z cienia wyłania się dziwny jak na księżycowe warunki obiekt wyglądający na łagodne wypiętrzenie powierzchni zastygłej lawy. Na zdjęciu poniżej jest nieco gorzej widoczny, ale nadal można go dostrzec:

ARISTARCHUS & OCEANUS-PROCELLARUM 2020-04-06
6 kwietnia 2020, SW 120ED + Datyson TTX 650
MONS RUMKER 2020-04-05

22 kopuły Mons Rümker

Mons Rümker to bardzo zróżnicowany pod względem form wulkaniczny zespół kopuł, kraterów wulkanicznych i uderzeniowych, skarp, szczelin i uskoków. Kompleks tworzy rodzaj płaskowyżu wznoszącego się na 200-1300 m ponad otaczającą go powierzchnię Oceanus Procellarum. Formacja pokryta jest skałami bazaltowymi, podobnie jak powierzchnia Oceanu Burz. Na wypiętrzeniu o średnicy ok. 70 km doliczono się 22 kopuł, z których cześć posiada wyraźne cechy wulkaniczne, takie jak obecność krateru na szczycie. Warto zaznaczyć, że nagromadzenie wielu kraterów w ramach jednego masywu wulkanicznego nie jest niczym niezwykłym. Na przykład ziemski wulkan Etna posiada cztery główne kratery, ale na zboczach znajduje się kilkaset nieaktywnych kraterów bocznych.

Obraz uzyskany z orbitera LRO:

Mons Rumker - LROC
Źródło: NASA

Czy jest to klasyczny wulkan porównywalny z wulkanami ziemskimi? Czy w rejonie tym dochodziło do widowiskowych erupcji lawy? Kaldery na szczytach kopuł mogły powstać zarówno w wyniku gwałtownej eksplozji jak i np. niezbyt spektakularnego zapadnięcia się stropu komory pomagmowej. Być może odpowiedź na to pytanie pomoże uzyskać chińska sonda księżycowa Chang’E‐5. Jej misja planowana była na drugą połowę tego roku, a na miejsce lądowania i pobrania próbek materiału skalnego wybrano właśnie okolice tego tajemniczego kompleksu. Czy plany te pokrzyżują problemy techniczne, które spowodowały przełożenie startu rakiety nośnej, stając ludzkości na drodze do rozwikłania zagadki Mons Rümker?

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.