Kolejny egzemplarz Royal Astro już w Polsce! Tym razem jest to mniejszy model 60/700 mm (f/11.7). Jest on wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze jest niezwykle rzadki – mam informacje o jeszcze 2 innych egzemplarzach. Jeden z nich pojawił się w w 2013 roku Holandii, drugi został pokazany na forum CN w 2011 r. i znajdował się wówczas w USA, przy czym sygnowany był marką „Adams”. Teraz udało mi się wytropić i sprowadzić kolejny egzemplarz od kolekcjonera z Niemiec.

R-63 został wprowadzony do oferty prawdopodobnie w początkach lat 60-tych. Pojawia się w ówczesnym katalogu RAO, gdzie opisany jest jako „poręczny teleskop dla amatorów i początkujących” z opatentowaną konstrukcją. Patent na niezwykle prosty montaż paralaktyczny to druga cecha czyniąca ten model wyjątkowym. Jego autorem jest pan Tadashige Ichihara – inżynier pracujący w tamtym czasie w Astro Optical Industries Co., Ltd.

Royal Astro R-63 - katalog
Katalog Astro Optical Industries Co., Ltd. Okładka i V strona przedstawiająca ofertę refraktorów 60 mm. Źródło: yumarin7.sakura.ne.jp – katalog w formacie PDF można pobrać ze strony http://yumarin7.sakura.ne.jp/retrokan/Royalq2.pdf

A dlaczego leń?

Idea polega na wyeliminowaniu mikroruchów – montaż pozbawiony jest przekładni ślimakowych i sprzęgieł! Został zaprojektowany tak, że po odpowiednim wyważeniu utrzymuje stabilnie pozycję tubusa, zapewniając jednocześnie bardzo płynne ruchy, pozwalające precyzyjnie ustawić obiekt w polu widzenia. Wystarczy zatem jedna ręka i ruch tubusem, aby ostatecznie ustawić go precyzyjnie w pozycji obserwacyjnej. Niemożliwe? A jednak – to działa!

Montaż stawia oczywiście pewien minimalny opór, co skutkuje czasem efektem „skoku” przy bardzo delikatnych ruchach podczas centrowania obrazu, ale wystarczą 1-2 drobne korekty aby trafić perfekcyjnie w cel. Nie ma mowy o „walce” i niekończącym się „przeskakiwaniu” ponad właściwą pozycją, co bywa np. znanym mankamentem głowic statywów fotograficznych, adaptowanych na astro-potrzeby. Mam nadzieję że wymiana starego smaru pomoże zminimalizować ten efekt.

Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63

Stan teleskopu i program prac konserwatorskich

Instrument jest mocno zniszczony. Stan lakieru wymaga przemalowania na nowo wielu elementów, które nie kwalifikują się do retuszu. Dotyczy to przede wszystkim tubusa teleskopu oraz tubusa szukacza, który z powodu pseudo-zabezpieczenia lakieru taśmą klejącą został tego lakieru w dużym stopniu pozbawiony. Stan powłok galwanizowanych, w tym chromowanej tulei okularowej wyciągu, nie daje szans na przywrócenie pierwotnego lub choćby akceptowalnego wyglądu metodami konserwatorskimi.

Drewniany statyw jest mocno poobijany i wymaga w wielu miejscach szpachlowania i uzupełniania ubytków, zaś pokiereszowane metalowe okucia, śruby, nakrętki motylkowe i tacka na akcesoria wymagają szlifowania i ponownego malowania. Poważnym problemem okazał się brud pokrywający wiele elementów żółtawym nalotem, nie dającym się usunąć izopropanolem, olejami ani detergentami czy wodą utlenioną. Jeśli chodzi o montaż, oprócz korekt lakierniczych musi on zostać wyczyszczony ze starego smaru, a w jego miejsce zastosuję wysokiej jakości smar silikonowy. Odrośnik jest pogięty na krawędzi, co będzie zapewne wymagało daleko idącego szpachlowania, szlifowania i ponownego malowania.

Wyjątkiem od reguły jest optyka obiektywu, będąca w nienagannym stanie. Teleskop trafił do mnie od kolekcjonera, który najwyraźniej potrafił prawidłowo rozebrać i wyczyścić obiektyw, zachowując wzajemne położenie soczewek wyposażonych (podobnie jak w wypadku większego modelu R-74) w fabrycznie wygrawerowane znaczniki na bocznych powierzchniach. To bardzo prosty ale bezcenny zabieg, dzięki któremu nawet po kilkudziesięciu latach można mieć pewność, że soczewki znajdują się w fabrycznie dobranym, wzajemnym położeniu. Szkoda że inni producenci go nie stosowali – i chyba nadal nie stosują…

Nie miałem jeszcze okazji przyjrzeć się stanowi akcesoriów. W oryginalnej drewnianej skrzyni transportowej z teleskopem przyjechały także 3 oryginalne jak sądzę okulary 0,965” (HM-6, HM-9 i H-20mm), kątówka i pryzmatyczna przystawka prostująca obraz. Ich czyszczenie, podobnie jak konserwację drewnianej skrzyni, zostawię sobie na koniec. Prace renowacyjne już trwają – zapraszam do śledzenia postępów, będę je na bieżąco relacjonował.

Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63
Royal Astro R-63

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *