Osoby znające Kosmos wyłącznie z mediów i filmów S-F kojarzą najczęściej obserwacje planetarne ze zrytą kraterami powierzchnią, obfitującą w nietypowe formacje terenowe. Specjaliści używający w tym samym celu własnych tub optycznych wiedzą jednak, że przykra prawda jest zupełnie inna. Zdecydowana większość planet skrywa swe tajemnice pod nieprzeniknioną dla oka uzbrojonego w teleskop warstwą chmur.

Wyjątek stanowi pozbawiony praktycznie atmosfery Merkury oraz Mars, którego atmosferę w porównaniu z ziemską również można uznać za szczątkową. Ciśnienie atmosferycznej tej złożonej głównie z dwutlenku węgla powłoki wynosi średnio 600 Pa. To ponad 100 razy mniej niż u nas! Dzięki temu jesteśmy w stanie zobaczyć całkiem sporo szczegółów powierzchni planety, nawet za pośrednictwem niewielkich, amatorskich instrumentów. Czy skromna atmosfera, dająca szanse na odnalezienie na marsjańskiej tarczy detali reprezentujących formacje terenowe, daje się jakoś obserwować za pomocą takiego sprzętu?

Burze piaskowe na Marsie

O marsjańskich burzach piaskowych słyszał chyba każdy. Sprzyja im zbliżanie się planety do peryhelium. Zasięg burz bywa bardzo różny, a mogą one nawet przybierać globalne rozmiary i trwać przez wiele miesięcy. Gdyby nie delikatna marsjańska atmosfera, nie byłoby to możliwe.

Na szczęście w ostatnim czasie, gdy mamy okazję cieszyć się coraz bliższym sąsiedztwem i coraz większym rozmiarem kątowym tarczy Marsa, mają one raczej ograniczoną skalę. Zdarza się jednak, że na tarczy planety nie sposób dostrzec niemal żadnych szczegółów. To nie wina teleskopu – to znak, że na powierzchni trwa właśnie burza piaskowa grubego kalibru!

Burza piaskowa na Marsie
Burza piaskowa na Marsie 14.08.2020. SW 120ED + Datyson TTX 650

Z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia 14 sierpnia. Na zdjęciu zarejestrowanym po godzinie 2:33 nie widać prawie żadnych szczegółów poza południową czapą polarną, mimo że kilka dni wcześniej, 8 sierpnia, były one doskonale widoczne, co pokazuje fotografia wykonana przez ten sam 120-milimetrowy refraktor. W rzeczywistości fotografie wykonywane przez innych obserwatorów, z większą rozdzielczością i przez większe instrumenty pokazują, że formacje powierzchniowe nie były przesłonięte tej nocy tak mocno jak można by wnioskować z pokazanej fotografii (niektórzy być może w ogóle nie zauważyli śladów burzy po agresywnej obróbce zdjęć i majstrowaniu przy histogramie ;-). Efekt przesłonięcia przez burzę piaskową był jednak na tyle silny, że w tej skali i w tej rozdzielczości widoczność szczegółów spadła niema do zera.

Burza piaskowa na Marsie
Burza piaskowa na Marsie zarejestrowana w lipcu 2001 r. przez kamery sondy Mars Global Surveyor. Zdjęcie po lewej pochodzi z końca czerwca 2001 r. Źródło: NASA
Burza piaskowa na Marsie
Burza piaskowa na Marsie. Zdjęcia wykonane przez łazik Curiosity 7 i 10 czerwca 2018 r. wewnątrz krateru Gale. Źródło: NASA

Jaki jest mechanizm powstawania burz piaskowych na Marsie? Oczywistą wskazówką jest nasilanie się tego zjawiska wraz ze zbliżaniem się planety do Słońca, a także w porze wiosenno-letniej, zwłaszcza na południowej półkuli. Rosnąca temperatura sprzyja powstawaniu wiatrów, ale powoduje także odparowywanie dwutlenku węgla uwięzionego w czapach polarnych. Powoduje to zwiększenie ciśnienia i potęguje tendencję do unoszenia przez marsjańskie powietrze cząsteczek pyłu, które ze względu na niewielkie ciśnienie unoszą się na wysokość nawet 60 km.

Na tym jednak oczywistości się kończą. Na wiele pytań nie znamy nadal odpowiedzi, a jedno z najważniejszych dotyczy czynnika decydującego o tym, że zjawiska te tak bardzo różnią się skalą czasową i zasięgiem.

Co i jak można zaobserwować jeszcze na Marsie i innych planetach? Zobacz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *