Humboldt – wielki, sędziwy krater o średnicy 207 km, wyróżnia się nie tylko rozmiarami, ale także bardzo bogatą i wyraźnie zaznaczającą się mimo erozji formą. Z ciekawie ukształtowanego dna wyrasta nie tyle centralne wzniesienie, co raczej całe „centralne pasmo górskie” – złożony zespół szczytów, ciągnących się w poprzek niecki krateru.

Zalane bazaltową lawą dno Humboldta naznaczone jest układem promieniście ułożonych pęknięć lub rowów wulkanicznych. Być może lawa kiedyś nimi płynęła, a być może także wydobywała się z tych szczelin, tworząc kolejne warstwy dna krateru, które obecnie jest wyraźnie niejednorodne pod względem jasności i koloru. Co ciekawe – podobne ciemniejsze obszary można zaobserwować na dnie sąsiedniego Petaviusa, na którym widać systemem rowów o być może podobnej genezie.

W zestawieniu z mocno zerodowanymi, ale bardzo wyraźnie zaznaczonymi obrzeżami o bogatej, zróżnicowanej rzeźbie, atrakcje te tworzą jeden z ciekawszych obiektów księżycowej tarczy. Niestety – położenie na jej skraju sprawia, że większość z nich jest trudna do obserwacji. Dostrzeżenie detali takich jak szczeliny na dnie krateru staje się możliwe tylko przy sprzyjającej libracji, odwracającej nieco wschodnią część księżycowego oblicza w naszym kierunku.

mapa Vendelinus
Kliknij aby przejść do Mapy Księżyca
HUMBOLDT & PETAVIUS B 2020-09-03
3 września 2020 r. Na krawędzi widoczne od lewej kratery Hecataeus i Humboldt. Na pierwszym planie mocno zerodowany Vendelinus, młody Petavius B otoczony rozbryzgiem jasnej materii, a po prawej sam „macierzysty” Petavius. SW 120ED + Datyson TTX 650

Nie dotyczy to jednak „centralnego pasma górskiego”, które jest bardzo wdzięcznym obiektem do obserwacji nawet w niekorzystnym ze względu na librację położeniu. Centralne szczyty Humboldta widzimy wówczas niemal z boku – z perspektywy zbliżonej do widoku, jaki podziwialibyśmy podchodząc do lądowania na dnie krateru.

Libracja i okradanie Księżyca

Obiekty znajdujące się w pobliżu krawędzi tarczy Księżyca bywają często ignorowane – po prostu słabiej przykuwają uwagę… Tymczasem ich obserwacje mają swój niepowtarzalny urok! Jest w tym coś z „wykradania tajemnic” i sięgania tam, gdzie nasz wzrok niemal nie powinien już sięgać. Libracja, która w wypadku obiektów znajdujących się bliżej centrum tarczy nie ma praktycznie wpływu na ich wygląd, na jej krawędzi potrafi zmienić go radykalnie, dostarczając dodatkowych atrakcji i wrażeń.

Jednym z fajniejszych, pobudzających wyobraźnię efektów, jest właśnie wspomniana płaska perspektywa widoku „z niskiej orbity”. Nietypowe pasmo górskie znajdujące się na dnie Humboldta, to jeden wdzięcznych celów tego typu obserwacji. Chcecie zaliczyć udany przelot nad obszarami leżącymi w pobliżu krawędzi księżycowej tarczy? Weźcie przykład z załogi Apollo 15. Spróbujcie kierować się na Humboldta!

Humboldt - Apollo 15
Zachodnia część krateru Humboldt widziana z pokładu Apollo 15 (1971, widok w kierunku południowym). Źródło: NASA
Humboldt - Apollo 15
Wschodnia część krateru Humboldt widziana z pokładu Apollo 15 (1971, widok w kierunku południowym). Źródło: NASA
Humboldt - Apollo 15
Humboldt widziany z pokładu Apollo 15 (1972). W centrum mocno zerodowany Hecataeus, którego wiek szacowany jest na 3,85-3,92 mld lat. Na pierwszym planie niewielki krater Hecataeus L o średnicy 21 km. Źródło: NASA, Lunar & Planetary Institute
Humboldt i Barnard
Kratery Barnard (po lewej) i Humboldt widziane z pokładu Apollo 15 (1971). Źródło: NASA

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *