28 kilometrów to niewiele. To mniej więcej rozmiar administracyjnego terenu Krakowa i to ten liczony w dłuższej osi, z zachodu na wschód czyli razem Nową Hutą… Mimo tak niewielkiej średnicy, krater Proclus zajmuje szczególne miejsce na wschodniej części tarczy Księżyca. Zawdzięcza to wyjątkowo dużej jasności – pod względem albedo ustępuje jedynie Arystarchowi, królującemu niepodzielnie na Zachodzie.

Wnętrze krateru ma ok. dwukrotnie większą zdolność odbijania światła niż otaczające go tereny. Staje się to prawdziwą zmorą dla miłośników księżycowej astrofotografii, chcąc bowiem prawidłowo naświetlić obraz krateru, bez „przepalenia” najjaśniejszych jego partii, trzeba pogodzić się z „upchnięciem” pozostałej części kadru w znacznie zawężonym zakresie tonalnym. Mówiąc najkrócej – trzeba słabiej naświetlić zdjęcie, zawężając skalę jasności pozostałych fragmentów tarczy. Oto moja próba pogodzenia tych dwóch skrajności, wykonana 18 marca 2021 r.:

PROCLUS 2021-03-18
Proclus. 18 marca 2021 r. SW 120 ED + ZWO ASI 178 MC

Arystarch jest od swego wschodniego brata nieznacznie większy (40 km średnicy) co obok wysokiego albedo jest jedną z przyczyn wielkiej jasności tego młodego krateru, uznawanego za najjaśniejszą spośród dużych formacji księżycowych. Gdyby Proclus osiągnął podobne do Arystarcha rozmiary, być może jego jasność byłaby porównywalna. Istnieje między nimi wiele geologicznych i morfologicznych podobieństw. Przede wszystkim duża głębokość (2,4 km w wypadku Proclusa i 3 km w wypadku Arystarcha) raczej płaskie dno oraz podobnie ukształtowane, stromo opadające zbocza, na których w wypadku Proclusa nie odnajdziemy jednak śladów poziomych, tarasowych struktur.

Jak łatwo się domyślić na podstawie braku wyraźnych śladów erozji, oba kratery mają za sobą stosunkowo krótką historię. Oba pochodzą z okresu kopernikańskiego, którego umowny początek wyznacza powstanie krateru Kopernik, datowane na 1,1 mld lat temu. Oba kratery są prawdopodobnie młodsze od Kopernika. Wiek Arystarcha szacowany jest na 450 milionów lat, szacunki dotyczące Proclusa są mi nieznane. Wysokie albedo krater zawdzięcza materiałowi wyrzutowemu, który nie zdążył ulec zmieszaniu i rozproszeniu przez kolejne uderzenia meteorytów, musiał zatem wydostać się na powierzchnię stosunkowo niedawno. Nie powinno dziwić, że świetnie zachowany Proclus uznawany jest za jeden z najmłodszych kraterów księżycowych.

Proclus - Apollo 17
Pięciokątny kształt Proclusa sfotografowanego z góry podczas misji Apollo 17 w 1973 r. Nawet załoga Apollo wyposażona w wysokiej jakości kamerę Hasselblad nie była w stanie poradzić sobie z przepaleniem obrazu jasnych zboczy krateru o wyjątkowo wysokim albedo. Fot. James Stuby na podst. zdjęcia NASA

Ostatni seans

W wypadku Arystarcha tak wysoki stopień odbicia światła zapewnia materiał piroklastyczny, który może być wyrzucany podczas uderzenia w cienką skorupę skrywającą gniazda magmy. Być może zbiornik magmy znajdował się również w miejscu, w którym uformował się Proclus? Materiał piroklastyczny zastyga po wyrzuceniu w rodzaj szklistych kuleczek – to one powodują tak wysoki współczynnik odbicia światła. Warto zwrócić uwagę na sąsiedztwo Proclusa, jakim jest dość tajemniczy i nietypowy jak na księżycowe morza teren Bagna Snu (Palus Somni). To kolejne podobieństwo w stosunku do Arystarcha, którego najbliższe sąsiedztwo uznawane jest za jeden z najbardziej zróżnicowanych geologicznie obszarów na Księżycu.

Materiał wyrzutowy i nietypowa powierzchnia Palus Somni mówią nam sporo na temat genezy powstania Proclusa. Bagno Snu, podobnie jak większa część otoczenia Morza Przesileń (Mare Crisium), to teren bardzo stary geologicznie, którego powierzchnia pamięta prawdopodobnie pierwsze, przedimbryjskie etapy ewolucji geologicznej Księżyca (4,5-3,85 mld lat). Okazuje się, że bardzo wyraźny pióropusz materiałów wyrzutowych, sięgający ok. 600 km wokół krateru, nie jest widoczny w południowo-zachodnim kierunku Palus Somni. Jeżeli teren ten jest znacznie starszy niż sam krater, oznacza to że materiał nigdy się w tym kierunku nie rozprysnął.

Może to świadczyć o tym, że Proclus został ukształtowany przez obiekt – meteoryt lub kometę – który nadleciał pod niewielkim kątem, szacowanym nawet na 10-15 stopni. Zjawisko musiało być spektakularne, zwłaszcza że przypadło na stosunkowo spokojny okres historii Księżyca, gdy wielkie bombardowanie powierzchni, w wyniku którego powstało ok. 1700 kraterów o średnicach powyżej 20 km, było od 3 miliardów lat tylko wspomnieniem. Być może było to ostatnie tej miary widowisko w naszym najbliższym kosmicznym sąsiedztwie?

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *